Czy skowronek odlatuje na zimę – gdzie spędza chłodne miesiące?

Skowronek wcale nie jest ptakiem, który „zawsze odlatuje, gdy robi się zimno”. W rzeczywistości część populacji faktycznie odlatuje, ale sporo skowronków zostaje bardzo blisko miejsc lęgowych, czasem dosłownie kilka–kilkanaście kilometrów dalej. Z punktu widzenia ogrodu i okolicy ma to duże znaczenie: skowronek jest wskaźnikiem stanu krajobrazu rolniczego i łąk, a zimowe zachowanie tego gatunku sporo mówi o sposobie użytkowania pól. Znając zwyczaje skowronka, łatwiej zaplanować ogrodowe nasadzenia i jesienne porządki tak, żeby faktycznie wspierały ptaki, a nie tylko wyglądały „czysto”. Dobrze zrozumiane zimowanie skowronka pomaga też inaczej patrzeć na „bałagan” w ogrodzie – często jest to po prostu zimowa stołówka dla całego ptasiego towarzystwa.

Kim właściwie jest skowronek polny?

W polskich realiach pod nazwą „skowronek” prawie zawsze chodzi o skowronka polnego (Alauda arvensis). To niewielki, brązowo prążkowany ptak, który znika w trawie, ale staje się bardzo widoczny, gdy wznosi się wysoko i długo śpiewa podczas lotu tokowego. Najłatwiej kojarzyć go z rozległymi polami, łąkami, ugorami i pastwiskami – w klasycznym, otwartym krajobrazie rolniczym.

W odróżnieniu od wielu „ogrodowych” gatunków, jak sikory, kosy czy mazurki, skowronek praktycznie nie korzysta z karmników i gęstych zadrzewień. Interesuje go niska roślinność zielna, skoszone łąki, ściernisko po żniwach. To ważne, bo odpowiada też na pytanie, gdzie spędza zimę: tam, gdzie nadal ma dostęp do ziaren i odkrytej ziemi.

Czy skowronek odlatuje na zimę? Odpowiedź nie jest jednoznaczna

Najczęściej powtarza się informacje, że „skowronek jest ptakiem wędrownym”, ale to tylko część obrazu. Dla Polski lepiej mówić, że to gatunek częściowo wędrowny. Oznacza to, że część osobników odlatuje na zimę, a część pozostaje bliżej miejsca lęgów, zmieniając jedynie lokalnie żerowiska.

Skowronki osiadłe i wędrowne – jak to działa?

W jednej populacji mogą występować zarówno osobniki wędrowne, jak i takie, które zimują stosunkowo blisko miejsca wyklucia. Na tę „decyzję” wpływa kilka czynników: warunki pogodowe, ilość pokarmu, struktura krajobrazu oraz ogólna kondycja konkretnego ptaka. Z grubsza można przyjąć, że im łagodniejsza zima i im więcej pól z zimowymi uprawami, tym więcej skowronków pozostaje bliżej nas.

Szacuje się, że duża część populacji lęgowej z Polski odlatuje jesienią w kierunku zachodniej i południowej Europy, przede wszystkim do: Francji, Hiszpanii, Włoch, a także na Wyspy Brytyjskie. Loty migracyjne odbywają się głównie w nocy i są rozciągnięte w czasie. Nie jest to „jednodniowy zryw”, lecz stopniowe przesuwanie się stada tam, gdzie panują lepsze warunki żerowania.

Jednocześnie w Polsce zostaje pewna liczba skowronków, zwłaszcza w rejonach z łagodniejszym klimatem i bogatszą mozaiką pól. Zimą można je spotkać w większych stadach, często razem z innymi ptakami polnymi – czubaczkami, trznadlami czy świergotkami.

Skowronek nie jest „znikającym na zimę ptakiem”. Część osobników naprawdę odlatuje daleko, ale inne tylko przesuwają się o kilkadziesiąt–kilkaset kilometrów, szukając lepszych pól i łąk.

Gdzie skowronki spędzają chłodne miesiące?

Skowronki nie potrzebują ciepłego klimatu w sensie „śródziemnomorskiej plaży”. Bardziej liczy się dostęp do odkrytej, niezbyt wysokiej roślinności oraz ziaren – zarówno z upraw, jak i dzikich chwastów. Dlatego zimą trzymają się raczej otwartych przestrzeni, unikając gęstych lasów i zwartej miejskiej zabudowy.

Główne zimowiska populacji z Europy Środkowej znajdują się w zachodniej i południowej Europie. Skowronki wybierają tam podobny typ siedlisk, co u nas: pola uprawne, niskie łąki, pastwiska, wrzosowiska. W rejonach o łagodniejszym klimacie mogą tam żerować praktycznie przez całą zimę, bez długich okresów zalegania śniegu.

Zimowiska a struktura krajobrazu rolniczego

Decydujące znaczenie ma to, jak wygląda rolnictwo w danym regionie. W krajobrazie, w którym dominuje dużo drobnych pól, pasy miedz, ścierniska pozostawione na zimę, skowronki mają szansę znaleźć pokarm nawet przy niższych temperaturach. Tam, gdzie wszystkie resztki roślin są od razu przyorane, a pola zostają „gołe”, ptakom jest znacznie trudniej.

Dlatego skowronki zimujące w Polsce najczęściej obserwuje się:

  • na polach ze zbożami ozimymi (pszenica, żyto),
  • na ścierniskach pozostawionych po zbożach lub rzepaku,
  • na ugorach i nieużytkach, gdzie zachowały się nasiona chwastów,
  • na rozległych, niskich łąkach, także zalewowych.

Podobnie jest na zimowiskach zagranicznych – tam, gdzie utrzymano bardziej tradycyjne, „poszatkowane” rolnictwo, skowronków zimą jest więcej. W intensywnie użytkowanych monokulturach z niewielką ilością nieużytków ich liczba stopniowo spada.

W praktyce oznacza to, że skowronek zimą „goni” nie tyle temperaturę, co dobrą strukturę krajobrazu rolnego. Jeżeli w promieniu kilkudziesięciu kilometrów da się znaleźć wystarczająco zróżnicowane pola, ptaki często nie lecą dalej.

Co robi skowronek zimą – dieta i zachowanie

Latem skowronek karmiący pisklęta jest w dużej mierze owadożerny – zbiera dla młodych larwy, chrząszcze, drobne bezkręgowce. Zimą proporcje się odwracają. Dominują nasiona traw i chwastów, ziarno zbóż, resztki nasion roślin uprawnych. Owady stanowią tylko dodatek, kiedy pogoda i dostępność na to pozwalają.

Zimą skowronki rzadko zachowują się „rodzinnie”. Tworzą luźne stada, często mieszane gatunkowo, które przemieszczają się po okolicy w poszukiwaniu miejsc, gdzie śnieg jest zdmuchnięty, a nasiona pozostają dostępne. Teren intensywnie odśnieżany, równiutko zebrany i przekopany jest dla nich praktycznie bezużyteczny.

Ptaki te nadal unikają gęstych zadrzewień; wolą otwarte przestrzenie z dobrą widocznością. Daje to czas na ucieczkę przed drapieżnikami, ale oznacza też, że typowy miejski ogród z wysokimi ogrodzeniami, tujami i idealnie wygrabionym trawnikiem prawie nigdy nie będzie zimową ostoją dla skowronka.

Skowronki a ogród: jak naprawdę można im pomóc?

Bezpośrednio w małym, ogrodzonym ogródku skowronek pojawia się rzadko, ale ogród – szczególnie przy domu na wsi lub na obrzeżach miasteczka – może być brakującym elementem w szerszym krajobrazie. Zwłaszcza wtedy, gdy graniczy z polami lub łąkami.

Najważniejsze jest myślenie o ogrodzie zimą nie tylko jako o „terenie do uporządkowania”, ale też jako o źródle nasion i schronieniu dla całej grupy ptaków polnych. Skowronki skorzystają pośrednio, jeżeli w okolicy będzie więcej niezgrabionych zakątków, roślin pozostawionych z nasionami i niskiej, ale nie zmrożonej na beton darni.

Jak prowadzić ogród, żeby był przyjazny skowronkom w szerszym krajobrazie

Dla aktywnego ogrodnika największą pokusą jesienią jest „do czysta” posprzątać rabaty, przyciąć wszystko równo, cały teren wygrabić i przekopać. Z punktu widzenia ptaków polnych jest to niemal równoznaczne z likwidacją zimowej bazy pokarmowej. Dużo lepsze efekty przynosi zostawienie części ogrodu w bardziej naturalnym stanie aż do wiosny.

W praktyce można zrobić kilka prostych rzeczy:

  • nie ścinać wszystkich bylin i traw ozdobnych – wiele z nich trzyma nasiona przez całą zimę,
  • zostawić pas roślin „na dziko” przy granicy z polem lub łąką,
  • nie przekopywać od razu całego warzywnika – część grządek może pozostać jako ściernisko po roślinach jednorocznych,
  • unikać jesiennego wypalania resztek roślin (poza tym, że to nielegalne, jest też fatalne dla ptaków i bezkręgowców).

Taka „zachomikowana” część ogrodu to nie tylko pożytek dla wróbli, trznadli czy dzwońców. W szerszej skali pomaga też całemu zespołowi ptaków polnych, w tym skowronkom, które zimą żerują na polach za płotem. Im więcej w okolicy wysp z nasionami i nieprzemarzniętą glebą, tym większa szansa, że skowronki nie będą musiały odlatywać zbyt daleko.

Z punktu widzenia wyglądu ogrodu nie musi to oznaczać „bałaganu wszędzie”. Wystarczy zaplanować 1–2 strefy, gdzie estetykę ustępuje się przyrodzie. W wielu ogrodach takie pasy można ukryć za żywopłotem lub w narożniku najmniej uczęszczanej części działki.

Rośliny i struktury ogrodowe, które pomagają zimującym ptakom

Nie ma sensu „sadzenie pod skowronka” w ścisłym tego słowa znaczeniu, bo to gatunek głównie polny. Za to zdecydowanie warto sadzić rośliny, które produkują dużo nasion dostępnych zimą i tworzą niską lub średnio wysoką roślinność. Takie pasy roślin są doskonałe dla całej grupy ptaków z pól i łąk.

W ogrodzie przydatne są zwłaszcza:

  1. Trawy ozdobne – np. kostrzewy, proso rózgowate, rozplenice. Łodygi z nasionami trzymają się często do wiosny.
  2. Rośliny jednoroczne wysiewające się same – nagietki, ogórecznik, facelia, lniczki. Ich nasiona są chętnie wydziobywane przez ptaki.
  3. Zioła pozostawione do zakwitnięcia i zawiązania nasion – koper, kolendra, anyż, majeranek. Zamiast czyścić grządki „na gładko”, lepiej część pędów zostawić.
  4. Żywopłoty z rodzimych gatunków krzewów – głóg, dzika róża, szakłak, derenie. Dają jesienią i zimą owoce i nasiona, a jednocześnie trochę osłony przed wiatrem.

Strukturalnie istotne jest też pozostawianie niskich, nieskoszonych pasów trawy przy polnej drodze lub na obrzeżu działki. Jeżeli ogród graniczy z otwartym polem, warto dogadać się z właścicielem gruntu, aby zostawić wąski pas niekoszony lub niespryskany – nawet taki „półdziki” margines robi dużą różnicę dla ptaków polnych.

Utrzymywanie fragmentów ogrodu o luźniejszej strukturze roślinnej sprawia, że zimujące skowronki i inne ptaki mają krótkie dystanse między polami a miejscami z dodatkowymi nasionami. W praktyce zwiększa to szanse, że przetrwają trudniejsze zimy bez konieczności długiej migracji.

Czy obecność skowronków mówi coś o stanie okolicy?

W ogrodowej perspektywie skowronek jest czymś w rodzaju żywego wskaźnika stanu krajobrazu. Jeżeli wiosną i latem słychać śpiewające skowronki nad polami obok domu, oznacza to zwykle, że w okolicy wciąż istnieje choć trochę tradycyjnego rolnictwa: niewielkie pola, miedze, ugory, pastwiska.

Gdy z krajobrazu znikają łąki, a wszędzie pojawiają się wielkie, jednolite monokultury bez pasów kwietnych, bez nieużytków i ściernisk pozostawianych na zimę, skowronki znikają jako jedne z pierwszych. W takim środowisku nawet najbardziej „ptasio przyjazny” ogród będzie jedynie małą wyspą – cenną, ale niewystarczającą do utrzymania dużej populacji gatunków polnych.

Dlatego przy planowaniu ogrodu warto patrzeć trochę szerzej niż tylko na własne ogrodzenie. Współpraca z sąsiadami, z lokalnym rolnikiem, pozostawianie niewielkich pasów dzikiej roślinności czy opóźnienie jesiennych porządków mają realne przełożenie na to, czy skowronki będą w ogóle miały powód, żeby zimować w pobliżu.

Podsumowanie – czy skowronek odlatuje na zimę?

Odpowiedź jest nieco niewygodna, ale prawdziwa: część skowronków odlatuje na zimę do zachodniej i południowej Europy, a część zostaje bliżej miejsc lęgowych, korzystając z zimowych pól, ściernisk i łąk. Zimą liczy się dla nich nie tylko temperatura, ale przede wszystkim obecność nasion i otwartych przestrzeni.

Ogród – zwłaszcza przy polu lub łące – może w tym układzie pełnić rolę ważnego uzupełnienia krajobrazu: dostarczać nasion, schronienia i krótkich dystansów między „dziką” i uprawną częścią okolicy. Zamiast więc jesienią czyścić wszystko do gołej ziemi, rozsądniej zostawić część roślin i fragmenty trawnika w spokoju. Na wiosnę i tak da się to ogarnąć, a zimą taka decyzja może przesądzić o tym, czy nad pobliskimi polami w kolejnym sezonie znów będzie słychać śpiew skowronka.